Klika waznych rzeczy.
Szczurek, który biega po pokoju i jeszcze chowa się za piecem. Przynajmniej mogę być pewna, że wszystkie niedostępne zakamarki są wymiecione szczurzym ogonem. Za to sam zainteresowany zmienił nieco kolor ze szlachetnego błękitnego na smolisto szary. Właśnie ukradł mi ogryzek z jabłka i gdzies z nim biegnie...Wracaj!!!:)
Film Coco avant Chanel, który bardzo mnie poruszył i dał wiele do myślenia. Film jak film, ale jak to zwykle ze mną bywa - w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Hmmm...Piękna rola, naprawdę warty obejrzenia chociaż faktycznie jest w nim więcej Coco niż Chanel;)
Idea wlasnej działalności gospodarczej. Idea przerasta działanie.
Dużo więcej idei.
I jeszcze trochę.
Uczę się pisać na nowo. Uczę sie rysować na nowo, właśnie odkryłam kolory, jakieś dwa dni temu, na razie zachwycam się ich czystą (prosto-z-tubki) formą. Więc wszytsko wokół jest takie uroczo kiczowate.
A teraz gdzieś sobie jadę, zaraz wracam
sobota, 11 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz